Budapeszt w pigułce, cz.2

Gdy się mieszka w pięknym mieście, wszystko zachwyca i wszystko chce się zobaczyć, ale po pewnym czasie, gdy po raz 5, 8, 14 trzeba oprowadzać gości po tych samych miejscach, można mieć dosyć! 😉
Warto wtedy mieć w zanadrzu coś innego, gdzie nie ma turystów i można odetchnąć i wypocząć.
Dla nas takim miejscem był park na Normafie. W sumie nie wiem, czy wzgórze nazywa się Normafa, czy to tylko nazwa ulicy. W naszym języku NORMAFA funkcjonowało jako nazwa parku na szczycie wzgórza. Wiosną i jesienią idealne miejsce na spacery, latem na pikniki, a zimą można było jeździć na nartach (choć wyciągu nie było).

Choć na Normafie śnieg leżał częściej i dłużej niż tam, gdzie mieszkaliśmy, choć średnia temperatura w Budapeszcie jest o kilka stopni wyższa niż w Polsce, to i nam udało się ulepić bałwana.

IMG_7614

A po wszystkich tych aktywnościach lokalny przysmak:

IMG_0948zmn

Tak! Chleb z cebulą (do kupienia w barze na Normafie 🙂

Z miejsc mniej znanych: warto zajrzeć do parku starych pomników, który powstał po upadku komunizmu. W jednym miejscu zgromadzono pomniki, których już nikt nie chciał oglądać na ulicach i centralnych placach miast.

W parku pomników jest pustawo, ale gdyby ktoś zatęsknił do tłumów, trzeba wstrzelić się z wizytą w Budapeszcie w dniu 20 sierpnia. Tego dnia obchodzone jest jedno z najważniejszych świąt: Dzień św. Stefana – rocznica założenia państwa węgierskiego.
Tradycyjnie tego dnia w Budapeszcie odbywały się 2 najważniejsze imprezy: w ciągu dnia Redbull Air Show, a wieczorem pokaz sztucznych ogni.
Obie imprezy gromadzą tłumy gości.

Początkowo nie widziałam nic ciekawego w staniu w tłumie i obserwowaniu samolotów, więc zrezygnowałam z wyprawy na to święto. W kolejnym roku za namową rodziny poszłam bez entuzjazmu, a wyszłam zadziwiona!
Samoloty latają naprawdę nisko, przelatują pod mostami i robią dziwne akrobacje nad rzeką. Gdy powiększycie powyższe zdjęcia, zobaczycie te cuda 😉
A to nie wszystko, największe wrażenie zrobił na mnie wielki samolot pasażerski na wysokości naprawdę niespodziewanej.
Warto zobaczyć taki pokaz chociaż raz, choć powiem szczerze, że nie wiem, czy ta impreza nadal jest kontynuowana.

ciąg dalszy nastąpi …. 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s