Garraf – ukryty skarb Gaudiego

Idąc śladami Gaudiego trafiliśmy do małej, malowniczej miejscowości GARRAF. Tu, Gaudi na zlecenie swojego protektora Guela, zaprojektował pawilon myśliwski (taka nazwę spotkałam w polskich opracowaniach na ten temat, po angielsku jest to ‚vine cellar’). Jest to jedna z pierwszych prac Gaudiego.

Do miasteczka trafiliśmy od strony portu, gdzie zachwycił nas widok rozbłysków na morzu i palm na tym tle.

Szukając miejsca do zaparkowania trafiliśmy do ‚centrum’ wioski. I tu kolejny zachwyt, ale też zdziwienie: w sercu Katalonii obrazki jak z greckiej wysepki Santorini. Białe domy, wąskie uliczki, zieleń i kwiaty….

W „centrum” miasteczka jest urząd (miasta?) i restauracja (albo raczej bar). To wszystko.

W drodze ‚do Gaudiego’ (lub Guela, jak kto woli), zahaczyliśmy o plażę. I tutaj też zdziwienie: od strony drogi plaża była praktycznie niewidoczna. Chowała się za białym murem. Mur ten okazał się tylnymi ścianami domków plażowych, których przeznaczenia nie znamy. Prawdopodobnie były/są to domki letniskowe „miastowych”:

ps. zdjęcia pochodzą z lutego 😉

Docieramy do celu:

Nie spotykamy ani jednego turysty, co w zestawieniu z nazwiskiem Gaudiego jest czymś zaskakującym, czy wręcz niewyobrażalnym. Widoki: BAJKOWE!

Żeby nie było nudno, zaliczyliśmy też poszukiwanie ECHA 🙂

I znaleźliśmy……
miejsce, gdzie każdy chciałby się zestarzeć

Do Garraf można dojechać pociągiem z Barcelony w kierunku Sitges. Podróż trwa ok 20-30 minut.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s