Południe Hiszpanii – Granada

Granada dla mnie to przede wszystkim wąskie uliczki i białe
domy dzielnicy Albaicín oraz górująca nad miastem Alhambra (wym. alambra).

Zaczęliśmy od Albaicín, bo tam zamieszkaliśmy. Miejsce było niesamowite, u stóp Alhambry, w samym centrum starówki.
Dodatkowo mieliśmy dostęp do tarasu na dachu, z którego można było podziwiać całą okolicę.

Minusem naszego noclegu było to, że z najbliższego parkingu, musieliśmy dość daleko iść z bagażami, bo dzielnica jest zamknięta dla ruchu kołowego.
W ogóle można powiedzieć, że nasz GPS zwariował. Nie „widział” zamkniętych uliczek i wciąż próbował nas dostarczyć pod drzwi kwatery. Straciliśmy mnóstwo czasu krążąc w kółko.
Podobno to normalnie w Granadzie.

Dzielnica jest przepełniona sklepami z pamiątkami arabskimi i barami

W zestawieniu z dekoracjami świątecznymi wygląda to dość zaskakująco.

Następnego dnia wyruszamy na podbój Alhambry (bilety najlepiej zamówić wcześniej przez internet; można w ten sposób uniknąć dość długich kolejek). Droga do pałacu wygląda przepięknie.

A ze szczytu widoki też nie są najgorsze 😉

Nie będę opisywała poszczególnych pomieszczeń i dziedzińców, bo od tego są przewodniki…

… nie mogę jednak pominąć dwóch rzeczy:
pierwsza to zupełnie niepasujący do otoczenia Pałac Karola (wybudowany na zlecenie Karola I)…

… i druga to Pałac Nasrydów z koronkowymi zdobieniami:

Oglądając te cuda, nie mogłam się nadziwić jak bardzo misterną robotę tam wykonano.

Zrobienie poniższego zdjęcia to też była niezła sztuka! 😉
W końcu udało mi się przeczekać tłumy japońskich turystów i wszystkich, którzy robili sobie w tym miejscu zdjęcie „na tle” 😉

Gdy sprawdzaliśmy prognozy pogody i zastanawialiśmy się jaki dzień wybrać na zwiedzanie Alhambry (ten słoneczny czy ten deszczowy), doszliśmy do wniosku, że słoneczny wykorzystamy na zwiedzanie miasta, a deszczowy będzie lepszy do zwiedzana wnętrz.
Nic bardziej mylnego! Na całym wzgórzu zwiedzania wnętrz jest bardzo mało, więc nie warto nastawiać się w ten sposób. Nam na szczęście się udało i chmury nas tylko postraszyły.

cdn…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s